Po tym jak Mel przywiozła nasze rzeczy od razu się rozpakowałam. Była dopiero 16 a słońce grzało więc doszłam do wniosku że popływam. Założyłam strój:
I wyszłam na dwór. Położyłam się na leżaku i zamknęłam oczy. W pewnym momencie coś albo ktoś mi zasłonił światło. Otworzyłam oczy i zobaczyłam uśmiechniętego blondyna. Na początku trochę spanikowałam bo leżałam półnaga przed obcym chłopakiem.
- Hejka, jestem Niall. Widać jesteś naszą nową sąsiadką. Przyniosłem ci ciasteczka i przyszedłem poprosić abyś nikomu nie podawała naszego adresu. - powiedział to tak szybko i przyciszonym głosem jakby się bał że ktoś nas usłyszy.
- yyyy ok. a tak ogólnie jestem Casley - odpowiedziałam
- wiesz dzisiaj jest u nas impreza może wpadniesz ? - powiedział miło
- a mogę wziąć przyjaciółki ? - poprosiłam
- pewnie im więcej ludzi tym weselej - uśmiechnął się
- okej to o której ?
- o 19 po was przyjdę
- ale to tylko przejście przez ogród - zaśmiałam się
- ale i tak możecie nie trafić - zaśmiał się i odszedł
Postanowiłam że pójdę oznajmić dziewczyną o imprezie.
/ 2h później \




.jpg)






.jpg)
.jpg)



.jpg)


.jpg)







.jpg)


